Zdjęcie: https://kaboompics.com/ (Pexels)
Prowadzenie restauracji na wyczucie sprawdza się do pewnego momentu. Gdy lokal ma kilkanaście pozycji w menu i garstkę stałych klientów, właściciel często pamięta, co się sprzedaje, a co zalega. Problem zaczyna się, gdy menu rośnie, dochodzi drugi punkt albo zamówienia online zaczynają stanowić połowę obrotu. Wtedy bez konkretnych danych łatwo podejmować decyzje, które kosztują pieniądze — złe zamówienia towaru, zbyt niska marża na popularnych daniach albo promocje, które nie przynoszą zwrotu.
Raporty sprzedaży to nic innego jak uporządkowany obraz tego, co faktycznie dzieje się w restauracji. Nie chodzi o efektowne wykresy, tylko o odpowiedzi na konkretne pytania: które dania zarabiają, a które tylko zajmują miejsce w menu, o jakich porach jest największy ruch, ile zamówień przychodzi online, a ile na miejscu, i czy wprowadzona promocja w ogóle się opłaciła.
Dlaczego warto patrzeć na dane, a nie tylko na utarg
Sam utarg dobowy mówi bardzo mało. Dwa dni mogą wygenerować identyczny obrót, a mimo to jeden z nich być znacznie bardziej dochodowy — bo klienci zamawiali droższe, wysokomarżowe dania, a nie same frytki i napoje. Raporty sprzedaży rozbijają utarg na czynniki pierwsze:
-
jakie dania i w jakich ilościach się sprzedały,
-
jaka była średnia wartość zamówienia,
-
ile zamówień pochodziło z dostawy, ile z odbioru, a ile ze stolika,
-
w jakich godzinach i dniach tygodnia notowany jest szczyt.
Taki obraz pozwala np. zauważyć, że danie z najwyższą marżą sprzedaje się najgorzej, bo jest źle wyeksponowane w menu, albo że piątkowe wieczory generują trzy razy więcej zamówień niż środy — co ma bezpośrednie przełożenie na grafik pracowników i zamówienia towaru.
Jakie wskaźniki warto śledzić regularnie
Nie trzeba analizować wszystkiego codziennie. Wystarczy kilka wskaźników sprawdzanych w stałym rytmie — najlepiej raz w tygodniu i raz w miesiącu.
Bestsellery i dania z najniższą sprzedażą
Lista 10 najczęściej zamawianych dań pokazuje, na czym opiera się biznes. Lista dań, które sprzedają się sporadycznie, to kandydaci do usunięcia z menu albo do przemyślenia ceny i opisu. Trzymanie w karcie dań, które nie schodzą, generuje niepotrzebne koszty magazynowe i wydłuża czas przygotowania menu.
Średnia wartość zamówienia
Jeśli średni koszyk wynosi 45 zł, warto sprawdzić, co dzieje się z zamówieniami powyżej i poniżej tej kwoty. Czasem drobna zmiana — sugestia dodatku, deseru czy napoju przy finalizacji zamówienia — potrafi podnieść średnią o kilka złotych, co przy stu zamówieniach dziennie robi realną różnicę w miesięcznym wyniku.
Struktura kanałów sprzedaży
Restauracje, które przyjmują zamówienia zarówno na miejscu, jak i online, powinny wiedzieć, jaki procent obrotu generuje każdy kanał. To wpływa na decyzje o tym, gdzie inwestować — np. czy warto rozbudować stronę internetową dla restauracji o dodatkowe funkcje, czy raczej skupić się na obsłudze sali.
Skuteczność promocji i kodów rabatowych
Promocja bez pomiaru efektu to strzał w ciemno. Jeśli restauracja korzysta z kodów rabatowych i promocji, raport powinien pokazywać, ile zamówień faktycznie skorzystało z danego kodu i jaki miały one wpływ na średnią wartość koszyka. Czasem promocja przyciąga dużo zamówień, ale o tak niskiej marży, że lokal traci na niej realny zysk.
Godziny i dni szczytu
Dane o rozkładzie zamówień w czasie pomagają lepiej planować grafiki i zamówienia towaru. Jeśli 60% ruchu w tygodniu przypada na piątek i sobotę, to właśnie te dni powinny decydować o obsadzie kuchni i sali, a nie uśredniony grafik rozpisany na cały tydzień.
Jak dane z raportów przekładają się na konkretne decyzje
Sama liczba nic nie zmienia, dopóki nie zostanie przełożona na działanie. Kilka przykładów, jak to wygląda w praktyce:
-
Jeśli raport pokazuje, że danie wegetariańskie sprzedaje się dwa razy lepiej niż rok temu, to sygnał, żeby rozbudować tę część menu.
-
Jeśli zamówienia z dostawą rosną, a te na miejscu spadają, warto sprawdzić strefy dostawy i czas realizacji — może obszar dostawy jest zbyt wąski albo czas realizacji zniechęca klientów.
-
Jeśli widać, że zamówienia przez telefon generują więcej pomyłek niż zamówienia z menu QR, to argument za tym, żeby mocniej promować zamawianie ze stolika przez kod QR.
-
Jeśli raport pokazuje spadek sprzedaży w konkretnych godzinach, to dobry moment na krótkoterminową promocję ograniczoną czasowo, a nie stały rabat na cały dzień.
Raporty a codzienna organizacja pracy
Dane sprzedażowe przydają się nie tylko właścicielowi przy analizie miesięcznych wyników, ale też na co dzień w kuchni i na sali. Kucharz, który wie, że dane danie sprzedaje się najlepiej w porze lunchu, może lepiej zaplanować przygotowania. Menedżer, który widzi, które godziny są najbardziej obciążone, łatwiej ustali grafik zespołu — a jeśli w restauracji pracuje kilka osób z różnym zakresem dostępu, warto to poukładać przez zespół i uprawnienia pracowników, żeby każdy widział tylko te dane, które są mu potrzebne.
Dobrze zorganizowane raporty pomagają też ograniczyć chaos przy zmianach w karcie. Jeśli restauracja korzysta z w zależności od pory dnia, warto sprawdzać, czy dane godziny wprowadzania menu śniadaniowego czy lunchowego faktycznie pokrywają się z realnym ruchem klientów, a nie tylko z założeniami sprzed roku.
Wypróbuj SkanujMenu® w swojej restauracji
Bezpłatny miesiąc, bez karty i bez zobowiązań.




